Opublikowano Dodaj komentarz

Co pisarz musi wiedzieć na temat kontekstu?

Kontekst to ta część tekstu, która nie została zapisana, ani wypowiedziana… Przynajmniej nie „teraz”. Dzięki temu nasze teksty mogą być krótsze i zwięzłe – bez lania wody i zbędnych powtórzeń.

Struktura retoryczna

Tutaj warto wskazać obiekty retoryczne:

  • Retor – to osoba redagująca wypowiedzenie.
  • Odbiorca – to osoba, do której kierowane jest wypowiedzenie.

Z każdym z nich jest związany pewien kontekst:

  • Kontekst zewnętrzny:
    • Kontekst retora, to są okoliczności, w których wypowiedź jest tworzona. Np. kontekstem retora dla pism Cycerona jest rzeczywistość starożytnego Rzymu.
    • Kontekst odbiorcy, to okoliczności w których wypowiedź jest odbierana. Np. elementami kontekstu odbiorcy tego artykułu są m.in:
      • jakieś urządzenie wyświetlające stronę wydawnictwa AutorChrzestny;
      • chęć wydania własnej książki;
      • rzeczywistość lokalnych środowisk polskojęzycznych w XXI w. (a jeśli okaże się to błędnym założeniem, to będę się cieszył).
  • Kontekst wewnętrzny, czyli informacje zawarte w innych częściach tekstu.

Ekonomia kontekstu

Ekonomia języka każe nam stosować elipsę i bazować na kontekście tam, gdzie to możliwe. O ile wymagania stylistyczne jej w tym nie przeszkodzą. Np. w języku polskim nie musimy wprost określać podmiotu zdania. Często można go określić na podstawie formy gramatycznej podmiotu. Na podobnej zasadzie działają zaimki.

W końcu zdanie:

Poszedł tam.

poprzedzone zdaniem:

Zosia czekała na Tomka w Bibliotece.

dostarcza tej samej informacji co zdanie:

Tomek poszedł do Biblioteki.

Często z kontekstu wynikają dodatkowe informacje, których już nie trzeba już używać przy określaniu obiektów w tekście. Np. w zdaniu:

Za domem Kowalskich jest wjazd do lasu sosnowego.

mamy informacje na temat lokalizacji wjazdu do lasu, niemal tak dokładne jak dokładne mamy informacje o lokalizacji domu Kowalskich. A jeśli w okolicy mieszka kilka rodzin Kowalskich, to na podstawie znajomości ich sąsiedztwa możemy określić, o czyj dom chodzi.

Sarkazm i ironia

Mówiąc o kontekście warto wyróżnić sarkazm i ironię. Pomimo pewnych różnic między tymi formami, to z punktu widzenia językowej mają jedną wspólną cechę.

Wypowiedź sarkastyczna lub ironiczna ma znaczenie przeciwstawne do znaczenia, jakie miałaby ona w neutralnym kontekście. Wprowadza to nieco zamieszania w strukturach językowych. Np.:

W jakiej sytuacji mąż nakrył żonę z kochankiem?

  1. Jednoznacznej.
  2. Niejednoznacznej.
  3. Dwuznacznej.
  4. Niedwuznacznej.
Opublikowano Dodaj komentarz

Ewangelia św. Mateusza, przekład Stanisława Murzynowskiego, reprint. Czyli z Judei przez Rotterdam, Królewiec, Warszawę, Olsztyn i Płock do rąk Autora Chrzestnego.

Reformacja na ziemiach polskich zaowocowała między innymi mnogością przekładów poszczególnych ksiąg biblijnych, Nowego Testamentu czy wreszcie całego Pisma. Była to realizacja fundamentalnego postulatu Lutra – powrotu do Słowa. Reakcją była również „pobudka” po stronie rzymskokatolickiej, gdzie pomimo upływu stuleci od chrztu władców Polski w łacińskim obrządku nadal nie dopracowano się polskiego Nowego Testamentu (a szkoda i dla nas, również z racji historii staropolszczyzny). W 1517 roku (a już na pewno w 1520) rozpoczęła się reformacja luterańska, a pierwszym krajem ewangelickim stały się Prusy Książęce, wchodzące jako lenno w skład Królestwa Polskiego.

Właśnie w Królewcu, stolicy kraju wieloetnicznego (niemieckojęzyczne mieszczaństwo czy ekskrzyżacy i koloniści, Sambowie czy Natangowie – zatem prawdziwi Prusowie, a nie późniejsi Prusacy, polscy Mazurzy na południu kraju, na północy zaś – Mała Litwa) wydano pierwszy polski drukowany Nowy Testament. Jeszcze w 1544 roku książę Albrecht nakazał swoim poddanym – Polakom czytanie Pisma we własnym języku. Był czas, kiedy w Prusach „Wschodnich” priorytetem była ewangelizacja, a nie germanizacja.
Odpowiedzią na potrzebę przekazania w owe polskie ręce świętych ksiąg było właśnie dzieło Stanisława Murzynowskiego: „TESTAMENT NOVVY ZVPEŁNY. Z Greckiego ięzyka na Polski przełożony i wykładem krotkiem obiaśniony. Wczym wszystkiem dokładano śię Laćińskiego i na kilka inszych ięzykow przełożenia i ktemu Starych i Nowych pisma świętego Doctorow. Przytem przydana iest nauka czytania i pisania ięzyka Polskiego ku tym kśięgam i inszem pożyteczna J Regestr naleźienia Ewangeljiei i Epistoły na niedźielę i święta insze przes rok i na wykład Mattheusza świętego”.

Całość została wydana w latach 1551 – 1553. Najpierw wydano Ewangelie, a następnie pozostałe księgi NT. Wydrukowane nakładem Jana Seklucjana, czy też bez latynizacji – Jana z Siekluk koło Radomia. Tłumacz studiował w Wittenberdze, wydawca – w Lipsku. Obydwaj schronili się na dworze Albrechta, bo brakowało jeszcze blisko pokolenia do konfederacji warszawskiej, a chociaż stosy nie płonęły łatwo jak na zachodzie, to praca kaznodziejska ewangelików mogła spotkać się z dotkliwymi reperkusjami. Wykształceni luteranie z wyboru sumienia posłużyli swoją pracą masom chłopstwa, które z dnia na dzień zostało konwertowane według zasady cuius regio, a i przedtem różnie bywało z prawdziwością i poprawnością ich oficjalnie już od wieków czystko katolickich, w ogóle chrześcijańskich przekonań.

Na marginesie można dodać, że pomimo techniki analogicznej do Gutenbergowskiej, przekład Ewangelii Mateusza autorstwa Murzynowskiego jest jednym z… pierwszych starodruków. Ten nieintuicyjny fakt wynika z formalnego podziału w historii poligrafii: druki do roku 1500 to inkunabuły (dosłownie „w powijakach”), kolejne półwiecze to paleotypy, a pomiędzy rokiem 1551 właśnie a 1800 mowa o starodrukach.

Należy również oddać należną zasługę autorom reprintu Ewangelii, uwiecznionego na zdjęciach. Zacytowanie całości informacji zamieszczonej na rewersie jednej ze stron tytułowych pozwoli przy okazji pokazać jak skomplikowany był to proces: „Reprint Ewangelii ukazał się w 460. rocznicę jej wydania. Inicjatorem wykonania reprintu był prof. dr hab. Jacek Olędzki (+2004), pracownik naukowy Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego, który w w 1997 roku doprowadził do sporządzenia kopii starodruku na płytach CD; dokonały tego panie: Elżbieta Bylinowa, kustosz dyplomowany w Gabinecie Starych Druków BUW oraz Marta Jankowska, informatyk w Pracowni Edukacji Komputerowej WGiSR UW. Staraniem pani Hanny Witt – Pasztowej obecne przedsięwzięcie edytorskie znalazło swój finał. Opracowanie prepress jest dziełem Jacka Czuryło. Makietę wydawniczą reprintu wykonał Zbigniew Chlewiński. Książkę wydrukowano i oprawiono w Olsztyńskich Zakładach Graficznych SA.”

Reprint wykonano w nakładzie jedynie 1000 egzemplarzy. Egzemplarz w naszym zbiorze posiada odręczną dedykację. Sam reprint jest też świadectwem historii Uniwersytetu Warszawskiego i jego Biblioteki. Na różnych stronach można znaleźć pieczęcie tejże z kolejnych okresów jej funkcjonowania.
https://autorchrzestny.pl/produkt/ewangelia-swietego-pana-jezusa-chrystusa-wedle-mateusza-swietego-przelozyl-stanislaw-murzynowski/

Opublikowano Dodaj komentarz

Autor Chrzestny w magicznym sezamie. Fotorelacja

Pora się przyznać, co tak wciągnęło Autora Chrzestnego, że się prawie nie udzielał w ostatnim tygodniu…

Dzisiaj się dzielimy kilkoma zdjęciami, już po świętach kilka nowych perełek, w tym starodruków i rękopisów trafi na stronę i będzie już dostępne dla zainteresowanych 🙂

Wiemy, bardzo przyjemnie wyglądająca ściana książek. Potem przybył jeszcze kolejny rząd z przodu. A do tego kolejny regał z dużą ilością drobnych ciekawostek. Ale najciekawsze perełki ostatnich dni są w innym sezamie. Od jednych z pierwszych wydań Kalwina po rękopisy z brewiarza z czasów kiedy Jen Hus jeszcze nie planował być księdzem…

Tymczasem, akurat na ten Tydzień: Oficjum liturgiczne na Wielki Tydzień wg Mszału i Brewiarza Rzymskiego, rok 1777. Na zdjęciach strona tytułowa i początek Męki Pańskiej wg Jana, próbka rycin zdobiących księgę.

Encyklopedia religii i etyki pod red. Hastingsa, edycja nowojorska, lata naste i dwudzieste ubiegłego wieku.

I jeszcze nieco klimatu ze środka dzieła

Podręcznik kaligrafii, obydwa tomy Lipsk 1923. dwieście lat życzymy książce i przyszłemu właścicielowi.

O, tu jeszcze smaczek z kart podręcznika:

Pełny tytuł kolejnej pozycji: TESTAMENT NOVVY ZVPEŁNY. Z Greckiego ięzyka na Polski przelożony / i wykładem krotkiem obiaśniony. Wczym wszystkiem dokładano śię Laćińskiego / i na kilka inszych ięzykow przełożenia / i ktemu Starych i Nowych pisma świętego Doctorow. Przytem przydana iest nauka czytania i pisania ięzyka Polskiego / ku tym kśięgam i inszem pożyteczna / J Regestr naleźienia Ewangeljiei i Epistoły na niedźielę i święta insze przes rok / i na wykład Mattheusza świętego.

Pierwszy polski przekład NT. Luterański, Królewiec w połowie XVI wieku (jak pięknie to brzmi, nie jakiś Kaliningrad). Tutaj reprint. Nawet pieczątka z biblioteki z czasów carskiej Warszawy się trafiła.

„Tekst bez kontekstu jest pretekstem”, zatem nie jest od rzeczy posłuchać co o Jezusie i Dwunastu, żydach praktykujących ma do powiedzenia inny żyd praktykujący, który uwierzył w Mesjasza. Kolejny kwiatek ekumeniczny: teogia autora – protestancka, a Seria Biblijna – Prymasowska.

Synod Wyznający, Barmen 1934. Światłość w ciemności świeci. Kolejna dekada wiele kosztowała uczestników, autorów, wydawców tej książki. Dobrze że byli.

Dobra Nowina

historia Dobrej Nowiny

historia historii Dobrej Nowiny

B.F. Westcott, 1881

Pierwszy z trzech tomów słownika języka greckiego, cała seria ukazała się w Lipsku w przeciągu dekady. Dwusetne urodziny już się zbliżają. Świadek (najbardziej skrupulatny z możliwych) historii dwóch języków.

Tak na koniec – od Adolfa von Harnacka…

… po szaty liturgiczne do mszy w rycie trydenckim. Piękna włoska robota z końca XIX wieku. Manipularz biały, jedwabny z haftem złotą nicią. Zwracają uwagę wykończenia poł manipularza i piękny krzyż, zdobiony ornamentami o symbolice eucharystycznej: kłosem pszenicy i kiścią winogron. Szata pięknie się zestarzała, ponad stuletni westyment może i dziś posłużyć podczas liturgii. Szwy oryginalne i w dobrym stanie, podobnie jak sam materiał. Pełna długość to 85 cm, natomiast w najszerszym miejscu mierzy 22 cm.

Więcej pozycji, oferty i licytacje już niebawem. Tymczasem Autor Chrzestny wyszedł z sezamu i wraca do swoich obowiązków.

Opublikowano Dodaj komentarz

Dietrich Bonhoeffer. 4 x 4

Człowiek, który zanegował tanią łaskę, chrześcijaństwo oziębłe i zobojętniałe, równie usystematyzowane, co martwe. Bóg nie oszczędził zaprowadzenia go na próbę, ale zbawił go ode złego. Pastor, stojąc naprzeciw Trzeciej Rzeszy i uległego jej instytucjonalnego Kościoła, wyznał Jezusa przed braćmi i przed nieprzyjaciółmi. Jego sumienie (intelekt i zmysł moralny) nie pozwoliły mu zapomnieć o Starym Przymierzu i o jego Ludzie. Niestety większość niemieckich ewangelików uległa pokusie zamknięcia oczu na dramat nielicznych i cichego przyzwolenia na wycięcie trzech czwartych Biblii.

Proroka czasem niewygodnie słuchać. Ale jego życie i pisma budzą, a nawet nieprzyjemna pobudka jest koniecznym warunkiem do przeżycia dnia wartego przeżycia. Jedni mówią, że swoim „niereligijnym chrześcijaństwem” rozpoczął historię „teologii śmierci Boga”. Drudzy widzą w nim sprawiedliwego pośród narodu niemieckiego tamtych dni, nadzieję teologii konfesyjnej. Jeszcze przed tymi interpretacjami należy podkreślić fakt fundamentalny: luterański męczennik umarł jak żył, świadcząc o wartości i cenie Odkupienia, którego udzielił mu Bóg.

Opublikowano Dodaj komentarz

Herezje i herezje. Przed konferencją naukową 21.03.2023

Która herezja jest przez małe „h”, a gdzie już przez wielkie „H”? Ewangelikalni, ewangelicy, rzymscy katolicy, prawosławni wyznają to samo apostolskie Credo. W imię czego zatem separacja w liturgii pomiędzy chrześcijanami nie jest mniejsza niż między nimi a antytrynitarzami? Żaden Kościół chrześcijański nie uznaje „realnej nieobecności” Chrystusa w Jego Wieczerzy (i Zwingli nie był aż takim diabłem, jak go Luter malował…). Problem w tym, że to samo dotyczy powszechnej niezgody co do rozumienia Obecności, społeczności ze Zbawicielem. Samo słowo „sakrament” jest powodem podejrzliwości. Tak samo „pamiątka”. Ustanowienie, mające być widocznym znakiem i skutecznym środkiem jedności Głowy z Ciałem i wszystkich części Ciała wzajemnie – jest jaskrawym przykładem rozbicia.

Ile ma wspólnego biblijne pojęcie „schizmy” i „herezji” z użyciem tych słów przez teologów systematycznych wszelakich szkół? W grece czasów nowotestamentowych, Józef Flawiusz pisał o „herezjach” faryzeuszy, saduceuszy, esseńczyków. Po prostu o stronnictwach teologicznych, należących do jednego Ludu wybranego przez jednego Boga. Do czasu tak postrzegano i „herezję” Rabbiego z Nazaretu. Apostolski Kościół uczestniczył – do czasu – w życiu modlitewnym Świątyni, ale już nie w jej ofiarach. Był więc bliżej niż społeczności pustyni, które zanegowały kult w Jeruzalem. Jedni Izraelici oczekiwali tryumfującego Mesjasza – Syna Dawida. Drudzy cierpiącego sługi Pańskiego, Mesjasza – Syna Józefa. Jeszcze inni dwóch Mesjaszy. Nazarejczycy, dopiero potem przez pogan nazwani (obelżywie) chrześcijanami, mówili, że Jezus jest i jednym, i drugim.

Kiedy skończyło się judeochrześcijaństwo, a zaczęły judaizm i chrześcijaństwo? W Ewangeliach splot jest nie do rozsupłania, potem giną Szczepan i Jakub. Jeszcze za życia brata tego ostatniego, Jana, modlitwa błogosławieństw została poszerzona o klątwę na wyznawców Jezusa, dobitną bardziej niż ta skierowana przeciwko poganom. W ciągu pokolenia nastąpiła też absolutna zmiana w postrzeganiu Świątyni przez chrześcijan – w roku 70. wyszli z miasta i wybrali proroctwo Jezusa oraz życie. Religioznawca niewierzący powie, że nastąpiła zmiana doktryny. Wierzący, że nastąpiło uświadomienie konsekwencji doktryny od początku wyznawanej. Rozwój teologii przednicejskiej to zmiana formy doktryny już zawartej w Pismach i tradycji (Tradycji?) czy losowa selekcja na rynku idei i ksiąg? Stanowisko naukowe jest dyktowane światopoglądem, czy światopogląd jest umocowany w znajomości i zrozumieniu faktów? Doktryna Newmana jest „dobra na wszystko”, „do niczego”, czy „do poprawki”?

Czy w dobie niedefiniowanego ekumenizmu jest w ogóle miejsce na pojęcia ortodoksji i herezji w debacie naukowej? Na pewno dobrym miejscem na zadanie tych pytań jest konferencja naukowa organizowana przez Koło Naukowo-Dydaktyczne EWST „Derech” we wtorek po niedzieli pasyjnej radosnej (?) albo pierwszy dzień wiosny, kiedy to rodzimowiercy i dzieciaki ze szkół topią Marzannnę (albo wykazują heretycki stosunek do obowiązku szkolnego, potocznie zwany wagarami), czy według kalendarza astronomicznego – po prostu 21 marca. Astronomicznego, a nie świeckiego – wszak co to za świeckość, skoro mówimy o roku 2023 – od urodzenia Chrystusa. Kolejne informacje, w tym o dostępie online i harmonogramie, już niebawem.